Studio CD Projekt RED pokazywało swoją nową produkcję – futurystycznego RPG-a akcji Cyberpunk 2077 – na targach gamescom 2018 w Kolonii. Niestety, podobnie jak w przypadku tegorocznego E3, był to pokaz za zamkniętymi drzwiami, na który zapraszano wybranych dziennikarzy i youtuberów. Mimo to, dzięki wywiadom przeprowadzanym z deweloperami, udało się dowiedzieć kilku nowych rzeczy o kolejnym projekcie polskiego studia.
Jedną z ciekawszych informacji jest ta, że w prace nad grą – a konkretniej nad zawartą w niej mechaniką pierwszoosobowego strzelania – zaangażowany jest były profesjonalny gracz
Counter-Strike’a. Chodzi o Łukasza „Luq” Wnęka – zwycięzcę World Cyber Games (wraz z zespołem Pentagram G-Shock) w 2006 i 2009 roku.
Inną ciekawostkę stanowi fakt, że granie postacią dobrą wcale nie musi w
Cyberpunku 2077 gwarantować nam najlepszego możliwego zakończenia – w mrocznym świecie przyszłości czasem będzie trzeba zatroszczyć się o samego siebie, a ciągły altruizm może skutkować przykrą niespodzianką ze strony losu (i przede wszystkim innych ludzi). Co ciekawe, w zależności od naszych wyborów – zarówno w czasie przechodzenia głównego wątku, jak i pobocznych zadań – zaskakująco nieprzyjemne może okazać się także zakończenie. Deweloperzy chcą, by podejmowane przez nas decyzje rzeczywiście miały znaczenie i wpływ na świat gry. Twórcy przyznali też, że wypełnione ludźmi i różnoraką zawartością „megabudynki” czerpią inspirację z
Sędziego Dredda (mowa o popularnym komiksie, który doczekał się także dwóch adaptacji filmowych).
Źródło:
"Aquma" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2018-08-27 09:34:20
|
|
|